Ten cykl wierszy jest napisany ale potrzebny jest czas żeby umieścić go na stronie - a czasu jak zwykle brakuje... ale...dość wymówek :-) już wkrótce wszystko będzie na stronie.

Zapraszam do współpracy i umieszczania własnych wierszy - na stronie głównej umieszczony jest formularz którym można je przesyłać.

*

To był zwykły dzień, jak inne dni miesiąca.

Ranek, wieczór, dzienne zwykłe sprawy.

A za oknem cienka linia smutku bez końca.
Smutku bez szans na odrobinę poprawy.

 

To był dzień jakich wiele mamy w pamięci

czasem tylko o nich się słyszy...

 

 

 

 

 

Kiedyś na miłość może być za późno
Czy to już jutro, czy może wczoraj...
Spakowałem dziś znowu torbę podróżną
Czas już na mnie, najwyższy czas i pora

 

W jednej chwili ... >>>

( już wkrótce )

 

*

Banalne historie w płomieniach deszczu
Zwiędłe i mdłe spojrzenia, gdzieś za siebie
Taki zrobił sie ze mnie teraz mieszczuch
że wszystko zanika, w zapomnieniu grzebię

 

A łagodny wietrzyk zapomnienia
osmuca jeszcze rozespaną twarz
przesiewa przez sen wspomnienia
to co chciałeś ....to masz.
tak jak chciałeś...tak masz.
to co kochałes...nam dasz...
los swój ...nie nasz...

 

Wyrwane ze snu,sennej jawy rymy
zająknięte w głuchym zagubięniu
...kiedyś wszyscy je usłyszymy
...w swym ostatnim przebudzeniu

 

Banalna historia w kroplach płomieni
niechciany poczatek i takie zakończenie
popatrz... przed nami korowód cieni
a za nami pamięci niechciane uśpienie

 

*

 

Mam żal,a może czuję jego potrzebę ?
nic już nie jest jak zwykle proste
między ziemią a naszym niebem
ktoś postawił stalowe ostrze...

 

li